środa, 23 lipca 2014

Taki nietypowy post :O

Hejj , Jak mijaj wakacje ? Myślę że świetne ! Od razu postaram się usprawiedliwić ( Moją nieobecność ) Byłam wakacjach i to do ego 2-tygodniowych , nie miałam czasu na napisanie jakiegokolwiek posu czy notatki . Nie , nie ! Napisałam jeden post , ale to tylko dla tego żebyście wiedzieli że JESZCZE ŻYJE ;D
To jest mój kotek , No już nie :D Ale wiem że ma dobry domek :) Kotek wiąże się z pewną historią , jeżeli chcecie ja znać zapraszam na sam dół :) Ten rudy kotek do córeczka drugiej mojej kotki :)
Aaa więc "HISTORIA" tego kotka jest dość straszna , nie lubię gdy zwierzęta cierpią :( Jesienią Mama kociaczka z pierwszego zdjęcia miaała wypadek :< Potrąciło ją auto , nie mogła chodzić na 2 tylnie łapki , musieliśmy dawać jej na siłę mleko z szczykawki ponieważ zależało nam na jej życiu ! Po tygodniu za czeła już sama jeść jeść , a po trzech już chodzić i tak jej stan był coraz lepszy ! :) wyzdrowiałą , zaszła w ciąże . Wszyscy się dziwili że mogła w nią zajść :D i nadszedł ten moment - poród :) Wszyscy myśleli że pójdzie normalnie , ale nie mogła urodzić :( chodziła w tą i we wte i nic . Mama dzwoniła do weterynarzy ale to była niedziela i nikt nie odbierał . Na drugi dzień patrze a kotka nadal nie urodziła , a więc mama postanowiła zawieść ją do weteryarza . Pani weterynarz zdecydowała że kotka bd miała cesarskie cięcie , mama od razu chciała żeby kotke wysterylizować . Poczekaliśmy aż pani podała jej śpiączkę i zasneła , musieliśmy zostawić ją na nooc . Kotka w sobie miała 5 maluszków w tym 2 były martwe a 3 żyły . Jeden z nich na pewno miał przeżyć a 2 pani rechablitowala i masowała . Niestety nie przeżyły :( Został tylko jeden . Którego kocham

1 komentarz:

*Każdy komentarz mile widziany
*Jeżeli blog Ci się spodobał - zaobserwuj, ja zrobię to samo u Ciebie
*Nie odpowiadam na LBA, choć dziękuję bardzo za wszelkie nominacje
*Odwiedzam blogi wszystkich komentujących
♥♥♥